Kategorie
Moda Uroda

Modnym być

Wiele osób, poza czysto utylitarnym podejściem do swej garderoby czy obuwia, reprezentuje także podejście stricte modowe. Podejście takie zakłada noszenie popularnych marek, które zdobyły już jakąś renomę w świecie mody i święcą triumfy na listach aktualnych trendów. Nie ma niczego złego w kupowaniu takich właśnie ubrań, butów bądź czegokolwiek innego. Jeśli tylko szczerze podoba nam się dany produkt, a nie jesteśmy wyłącznie „ofiarami” danej mody (które chcą mieć jakąś rzecz wyłącznie przez wzgląd na jej popularność, nawet gdy ta nieszczególnie przypada im do gustu) – nic nie stoi na przeszkodzie, by zafundować sobie trendy bluzkę czy popularne buty. Trzeba jednak być ostrożnym. Jednak co niebezpiecznego może być w zwykłych butach?

Ciężar sukcesu

Otóż równolegle z tym, jak dana marka czy model obuwia podbija jawny rynek, na czarnym rynku rodzi się konkurencja. Produkuje ona myląco podobne – zwłaszcza na pierwszy rzut oka – produkty i sprzedaje w dużo niższych cenach. Jak łatwo się domyślić, niższa cena idzie pod rękę z dużo niższą niż posiadana przez oryginalne buty jakością. Jak zatem wystrzec się takiego procederu i nie dać się nabić w butelkę?

Nie daj się zrobić w konia

Jednym ze sztandarowych przykładów produktów, które zaczęły być podrabiane są kultowe już dziś buty nike air max 90. O masowości procederu podrabiania air max 90 najlepiej świadczy chociażby mnogość dostępnych w sieci poradników, które traktują o tym, jak owe podróbki skutecznie rozpoznać i tym samym móc się ich wystrzec. Takie poradniki nigdy nie byłyby potrzebne, gdyby złudzeniu nie uległy setki, a może nawet tysiące osób.
Rzecz jasna, istnieją także osoby, których nie stać na oryginalne buty i z pełnym zamiarem kupują podrabiane ich wersje. Wtedy nie ma o czym mówić. Gorzej, gdy osoba wykłada konkretną kwotę pieniędzy, oczekując jakości oryginału, a zamiast tego dostaje zwykły bubel.

Rozsądek wysoce wskazany

Rzecz jasna, oszustwo zawsze jest złe i winno być karane, jednakże często możemy być źli także sami na siebie i pluć sobie w brodę. O ile podróbki na pierwszy rzut oka są często rzeczywiście niemal identyczne z oryginałem, o tyle kilka szczegółów może zdradzić, z jakim produktem (prawdziwym czy fałszywym) mamy do czynienia. Warto więc dobrze rozeznać się w temacie i rozsądnie wydawać swoje fundusze.

Dodaj komentarz