Kategorie
Moda Uroda

Nienawiść boli

Ile razy usłyszeliśmy, jak ktoś obgaduje drugą osobę? Jak się wtedy czuliśmy? Czy przyłączyliśmy się do grona śmiejących się rubasznie szyderców, czy jednak stanęliśmy w obronie osoby atakowanej? A może jednak zwyczajnie zabrakło nam odwagi?
Teraz zamieńmy role: ile razy to Ty usłyszałeś o sobie, że jesteś do niczego? Że wyglądasz śmiesznie? Że jesteś gruby bądź brzydki? Ile razy z tego powodu czułeś się beznadziejnie i popsuło Ci to humor? Czyż nie przypadkiem za każdym razem?

„Mam to gdzieś”

Możemy bowiem uparcie powtarzać, jak bardzo nie obchodzi nas czyjaś opinia i jak bardzo wszelkie tego typu uwagi spływają po nas niczym woda po kaczce. Prawda jest jednak taka, że nawet silne osoby czują choć małe ukłucie, gdy słyszą podobne słowa. Dzisiaj nienawiść najczęściej dotyczy się ludzi otyłych. I choć, oczywiście, warto uświadamiać je w ich problemie i podsumować pomysły służące jego rozwiązaniu, to można to zrobić w zdecydowanie bardziej delikatny sposób.
Wyobraźmy sobie pulchną dziewczynę, która jedzie tramwajem. Dziewczyna jest miła, uczynna, sympatyczna i nikomu w niczym nie wadzi. Podpadła tylko jednym. Na swych niezbyt szczupłych udach i okrągłych łydkach nosi legginsy sportowe. Taka osoba może mieć najlepsze i najmodniejsze legginsy nike czy legginsy adidas. Nie ma to najmniejszego znaczenia, ponieważ ma dziesięć kilogramów za dużo. Czy więc tylko szczupłe osoby mogą ubierać się modnie?

Pomyśl zanim powiesz

Zewsząd mówimy, że pewność siebie jest tak istotna, a równocześnie nie zauważamy, jaką pewnością siebie wykazać się musiała pulchniejsza dziewczyna, która mimo wszystko (przecież ma lustro w domu i wie, jak wygląda) postanowiła ubrać się tak, jak miała ochotę, wliczając zapewne z góry w koszta wszystkie wypowiedziane w jej stronę przykre słowa. Jednak czy w ogóle musiały być wypowiedziane?
Następnym razem, gdy na nasze usta cisnąć się będzie niewybredna uwaga na temat czyjegoś wyglądu zewnętrznego – niezależnie od tego, czy w oczy rzucają się zbyt odstające uszy czy wspomniany problem z kilogramami – pomyślmy wcześniej, czy każdy musi wyglądać jak modelka wprost z wybiegów. A potem przybijmy piątkę tej „grubasce w legginsach”, bo ona odkryła w sobie skarb pewności siebie, do którego najwyraźniej niektórzy z nas jeszcze długo się nie dokopią.

Dodaj komentarz